pro-anaa

Dzisiaj zaczynam.

Niestety nie wstałam rano na ćwiczenia. Zaspałam, a teraz muszę się wykąpać. Ale trudno, poćwiczę po szkole. Ciekawe czy będę miała siły ;) Wierzę, że przetrzymam ten tydzień, ale wątpię, że wytrzymam cały na głodówce. Pewnie już w środę coś zjem. Na razie skupię się na tych dwóch dniach. Przecież muszę schudnąć! A i od dzisiaj nie wchodzę na wagę, bo wpadnę niedługo w depresję. Od dzisiaj ważę się co tydzień - zresztą i tak baterie niedługo w niej znowu wysiądą. Ciekawe, czy to będzie niespodzianka, czy ogromny cios jak w niedzielę, albo poniedziałek się zważę. Mam nadzieję, że to pierwsze. Chciałabym wtedy ważyć 59.00 - 59,5, chociaż nie wiem czy to jest możliwe. Ale będę wierzyć. To idę się ubierać i wychodzę, bo nie zdążę na autobus. buziole ;D
 
 
 
 

tumblr_m8ekbthjDW1rzr8v8o1_500_large.jpg