pro-anaa

Zgodnie z planem.

Właśnie wróciłam ze szkoły. O dziwo dzisiaj po raz pierwszy jakoś nie odczuwałam głodu. Wiem, że to tylko chwilowe, ale lepsze to niż nic. Wszystko idzie zgodnie z planem. Rano nic nie jadłam, poszłam do szkoły. Po szkole poszłam na chwilkę do Ani - najlepszej przyjaciółki, która razem ze mną przechodzi na dietę. Powiedziałam mamie że idziemy całą klasą na pizzę, żeby nie musieć jeść w domu obiadu. A teraz siedzę sobie przed laptopem i popijam pyszną herbatkę. Jednak muszę się do czegoś przyznać. Posłodziłam ją. Moim jedynym wytłumaczeniem może być to, że idziemy dzisiaj z Anią biegać, co nam zajmie jakieś 1,5 godziny no i muszę mieć siły. Wiem, że to nie wytłumaczenie, ale się poprawię. Dobrze, że jutro jest wycieczka i wracamy późno to nie będę musiała wymyślać jakiś niestworzonych historyjek tylko po to, aby uniknąć jedzenia obiadu. A poza tym łatwiej też mi będzie wytrzymać drugi dzień bez jedzenia. Ale nie wiem co będzie dalej. Na pewno nie uda mi się dłużej wymigiwać od jedzenia, a moja mama jest na tym punkcie przewrażliwiona. A wszystko przez to, że kiedyś chowałam za półką masę kanapek, obiadów i wiele innych rzeczy, które znalazła gdy zaczęły nieładnie pachnieć. A ja niestety niczego nie czułam bo nie potrafię rozpoznawać zapachów. Z drugiej strony to nierozpoznawanie zapachów to czasem przydatne jest. A wracając do tematu, to przecież też nie uda mi się długo powstrzymywać od tego jedzenia, bo mój organizm nie jest jeszcze do tego przyzwyczajony. Ale wierzę, że będzie ok ;) To idę kończyć herbatkę i ubieram się na biegi. Trzymajcie kciuki żebym wytrzymała. Narazie.
 
 
          girl-skinny-thin-thinspiration-thinspo-Favim.com-135650.jpg